piątek, 21 października 2011

Kościół nie jest miejscem dla dzieci!

Ostatnio trafiłam na artykuł pt.:" Jak postępować z niesfornym dzieckiem w kościele". Sam artykuł jak i jego treść uważam, za głupotę. Jak można oczekiwać od dziecka, że będzie "grzecznie" stało, modliło się, klęczało i czyniło znak krzyża. Kilkuletnie dzieci nie mają wykształconej percepcji uwagi i nie umieją skupić się tak długo jak dorośli na danej czynności. Religia dla dzieci jest wielką abstrakcją. Jak dziecko może zrozumieć zmartwychwstanie, opłatek jako ciało Jezusa i wiele innych niedorzecznych rzeczy.

To że rodzice należą do jakiejś religii, nie oznacza to, że dzieci też muszą. Żyjemy w wolnym kraju, w wolnym świecie, gdzie każdy ma prawo do własnego wyznania lub po prostu bycia ateistą. Nie należy narzucać dzieciom własnych poglądów, wmawiać, że dana religia jest tylko tą jedyną, prawdziwą i właściwą, a inne to zło i pewne miejsce w piekle. Tak samo jest ze straszeniem dzieci szatanem, piekłem, albo tym, że "bozi się to nie podoba i że bozia patrzy na niego z góry".

Najgorsze są też starsze pani, które gdy widzą w kościele szalejącego malucha, patrzą na niego i jego rodziców z pogardą i szeptają między sobą jakież to dziecko jest niewychowane, rozpieszczone i nieznośne.

Tak, małe dzieci przykuwają większą uwagę w kościele niż ksiądz, a dlaczego bo msza jest nudna dla dzieci tak jak i dla dorosłych. Godzina klepania tych samych regułek przez kilkanaście lat staje się rutyną i nudnym przyzwyczajeniem. Więc dlaczego zmuszać do tego dzieci? w imię czego? I nie każcie, nie bijcie, nie straszcie swoich dzieci za to, że wolą zostać w domu lub iść gdzie indziej niż na mszę. To tak jakbyście wzięli je do urzędu i kazali im stać w kolejce przez godzinę bez żadnego poruszenia się. Nie zabieracie dzieci do znajomych, do sklepów na większe zakupy bo wiecie, że to je nudzi i nie wytrzymają tak długo, to czemu siłą zaciągacie dzieci do kościoła???

Kościół jest miejscem dla dorosłych i to dla tych dorosłych, którzy świadomie wybrali religię, wiedzą po co tam chodzą i nie robią tego tylko dlatego, że tak wypada, że wszyscy tak robią.

A jakie są wasze opinie? Co sądzicie na ten temat? Jak Wy postąpicie w najbliższą niedziele?
Czekam na odpowiedzi! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz